Gatefold card sleeve with 8 page booklet containing lyrics. Shrink-wrapped copies included a marketing sticker. All tracks published by Chrysalis Music Ltd, a BMG Chrysalis Company (except "Laura", published by Chrysalis Music Ltd, a BMG Chrysalis company and Sony/ATV Music publishing UK Limited). Quickie lyric video.Please check out my music blog: http://lauraloveslistening.blogspot.co.uk/Cheers for watching! With The Haunted Man, Bat for Lashes' Natasha Khan transcends the cosmic fairy tales and folk stories of her past to uncover an ecstatic peace within herself. As Laura Snapes finds out, it wasn't News Added Jun 13, 2012 Natasha Khan has announced a few details regarding Bat For Lashes' forthcoming third album. The Haunted Man will be out on October 15 in the UK via Parlophone/EMI (and presumably October 16 in the U.S.). Natasha Khan's two previous Bat for Lashes albums -- 2006's Fur and Gold and 2009's Two Suns-- were lavish affairs from their cover images to their intricate songs. However, The Haunted Man's album artwork, which depicts “Thank God I’m alive!” Khan belts on opening track ‘Lilies’ after a few lax moments of deliberate build. Thus begins the journey of The Haunted Man — and each Bat for Lashes album is just that, an emotional journey wrought with mystic entities, outwardly sentimental characters and anthropomorphism by the bounds. Her mix of unusual instruments and electronica, the archaic and the modern, creates an air of timelessness in the inventive production. Only on a Bat for Lashes record would you see a combination of a medieval male choir with ghostly synths, as on title track The Haunted Man. Yet the most arresting track is Laura, the album's centrepiece. Requiem is the soundtrack album to BBC series Requiem, performed by Dominik Scherrer and Natasha Khan. It was released digitally on 9 February 2018 via Dubois Music. Khan is credited on 10 out of the 16 tracks on the soundtrack. On 18 May 2017, Khan shared a Instagram clip of her working on a "secret soundtrack work", where the track "Xai" was previewed. Scherrer discussed his collaboration Bat for Lashes' third album and first since 2009's Two Suns, The Haunted Man doesn't soar to the peaks of its predecessor: It's not as infectious as "Daniel," as sumptuously pretty as "Moon and Moon," or as worldly (and otherworldly) as Khan's past work on the whole. But it's got moments that sparkle, arrangements that deftly employ worldly The stuttering rhythms of Horses of the Sun are more engaging, a sinister edge giving way to a buoyant chorus, and Oh Yeah manages to combine her gothic tendencies with male choirs, sparsely programmed percussion and piano flourishes for a grand, swirling climax. But while The Haunted Man is an impressive record, one heavy with earnestness and ToEPT0. Opublikowano: 2016-07-29 15:21:43+02:00 · aktualizacja: 2016-07-29 16:10:24+02:00 Dział: Kultura Kultura opublikowano: 2016-07-29 15:21:43+02:00 aktualizacja: 2016-07-29 16:10:24+02:00 fot. okładka płyty Bat for Lashes powinna być znana miłośnikom ambitnej alternatywy. Ta brytyjska, o pakistańskim pochodzeniu, wokalistka, wydała właśnie czwarty album zatytułowany „The Bride”. O ile dwa pierwsze albumy, wydany dziesięć lat temu „Fur and Gold” i późniejszy o trzy lata „Two Suns”, były intrygującymi dziełkami, to od poprzedniego wydawnictwa – „The Haunted Man” – Bat for Lashes popadła w kryzys. Jego objawem jest też najnowsza płyta wokalistki, zatytułowana „The Bride”. Po raz pierwszy artystka próbowała zmierzyć się na niej z albumem koncepcyjnym, zawierającym jedną spójną opowieść. I cóż, taka się tutaj pojawia, a dotyczy tytułowej panny młodej, która jadąc na ślub, traci narzeczonego w wypadku samochodowym. Trudno wybrnąć z tak przesadzonej koncepcji, samemu nie popadając w przesadę. Wydumana historia, mająca wyciskać łzy z oczu słuchaczy, zderza się tutaj z równie wydumaną i nieciekawą muzyką. A grzechem głównym „The Bride” okazuje się nuda. Ta ostatnia jest skutkiem dość odważnego odejścia od rytmu. W większości utworów ten pojawia się dość nieśmiało, albo nie jest podkreślony wcale. W rezultacie otrzymujemy różnorodne plamy dźwiękowe, podkreślane przez charakterystyczne i znane już z poprzednich albumów dźwięki harfy. Taka koncepcja, znana już z wydawnictw sygnowanych w latach 80. logiem wytwórni 4AD, nie wystarczy, aby nagrać intrygujący album. Bo faktycznie, da się wychwycić na „The Bride” wątki i rozwiązania słyszane już wcześniej, chociażby w projektach takich jak His Name is Alive czy This Mortal Coil (na przykład w „Land’s End”). Same inspiracje nie gwarantują jednak dodatniej wartości płyty. Co charakterystyczne dla Bat for Lashes, nadal słychać w jej muzyce surrealistyczną atmosferę amerykańskiej prowincji, żywcem wyjętą z twórczości Davida Lyncha. Najlepszym przykładem takiego utworu jest „Sunday Love”, który mógłby znaleźć się na pierwszych dwóch albumach artystki. Słychać w nim i żwawszy rytm, i w końcu jakąś interesującą melodię. A to przecież już piąta piosenka na płycie! Przyznać trzeba jednak, że sama oprawa instrumentalna jest dość ambitna. Na płycie pojawiają się różne instrumenty. Oprócz obowiązkowej harfy, często słychać gitarę basową, która podkreśla przestrzeń utworów. Często pojawia się fortepian, który nadaje neoklasycznej atmosfery, a niejednokrotnie usłyszeć można rozmyte plamy syntezatorów, tak że brzmienia akustyczne łączą się z elektronicznymi, co jest dziś znakiem rozpoznawczym tego typu muzyki alternatywnej. Przyznać również trzeba, że Bat for Lashes i tak robi ciekawszą muzykę niż hołubiona przez media Lana Del Rey. I niektóre dźwięki na „The Bride” mogą kojarzyć się z wymienioną wyżej wokalistką. Choć, aby być sprawiedliwym, dodać trzeba, że to raczej Del Rey inspiruje się Bat For Lashes. Dodatkowo da się na „The Bride” usłyszeć dość niepokojące dźwięki zbliżające muzykę artystki do ambientu, chociażby w „Widow’s Peak”. Tylko, że nadal nie można odeprzeć wrażenia nudy i pewnej pretensjonalności, której powodem są teksty: poetyckie, ale w złym tego słowa znaczeniu. Od smutku i melancholii blisko więc do znudzenia. Za sprawą małego zróżnicowania utworów i mało ciekawych melodii „The Bride” w miarę słuchania coraz mniej zajmuje, a coraz więcej nuży. Nie pomijam faktu, że z pewnością taka była koncepcja tego albumu: miał być on smutny, melancholijny i rozpaczliwy. Ucierpiała na nim nie tylko tytułowa panna młoda, ale przede wszystkim muzyka, w której próżno szukać intrygujących rozwiązań z „Fur and Gold” czy „Two Suns”. Panną młodą nie ma się co przejmować, w końcu to tylko figura literacka, szkoda zaś dźwięków, które tchną banałem i do których nie chce się wracać. Bat for Lashes, The Bride, Parlophone Records, 2016. 3/6 Michał Żarski Publikacja dostępna na stronie: Lista utworów Podobne albumy Statystyki scroblowania Ostatni trend odsłuchiwania Dzień Słuchaczy Wtorek 25 Styczeń 2022 173 Środa 26 Styczeń 2022 170 Czwartek 27 Styczeń 2022 149 Piątek 28 Styczeń 2022 170 Sobota 29 Styczeń 2022 150 Niedziela 30 Styczeń 2022 147 Poniedziałek 31 Styczeń 2022 161 Wtorek 1 Luty 2022 152 Środa 2 Luty 2022 147 Czwartek 3 Luty 2022 138 Piątek 4 Luty 2022 144 Sobota 5 Luty 2022 125 Niedziela 6 Luty 2022 112 Poniedziałek 7 Luty 2022 135 Wtorek 8 Luty 2022 137 Środa 9 Luty 2022 138 Czwartek 10 Luty 2022 158 Piątek 11 Luty 2022 143 Sobota 12 Luty 2022 122 Niedziela 13 Luty 2022 133 Poniedziałek 14 Luty 2022 145 Wtorek 15 Luty 2022 138 Środa 16 Luty 2022 159 Czwartek 17 Luty 2022 144 Piątek 18 Luty 2022 141 Sobota 19 Luty 2022 123 Niedziela 20 Luty 2022 134 Poniedziałek 21 Luty 2022 144 Wtorek 22 Luty 2022 120 Środa 23 Luty 2022 148 Czwartek 24 Luty 2022 154 Piątek 25 Luty 2022 141 Sobota 26 Luty 2022 110 Niedziela 27 Luty 2022 104 Poniedziałek 28 Luty 2022 142 Wtorek 1 Marzec 2022 154 Środa 2 Marzec 2022 142 Czwartek 3 Marzec 2022 139 Piątek 4 Marzec 2022 141 Sobota 5 Marzec 2022 111 Niedziela 6 Marzec 2022 127 Poniedziałek 7 Marzec 2022 140 Wtorek 8 Marzec 2022 127 Środa 9 Marzec 2022 139 Czwartek 10 Marzec 2022 142 Piątek 11 Marzec 2022 159 Sobota 12 Marzec 2022 113 Niedziela 13 Marzec 2022 139 Poniedziałek 14 Marzec 2022 132 Wtorek 15 Marzec 2022 127 Środa 16 Marzec 2022 173 Czwartek 17 Marzec 2022 159 Piątek 18 Marzec 2022 135 Sobota 19 Marzec 2022 126 Niedziela 20 Marzec 2022 128 Poniedziałek 21 Marzec 2022 138 Wtorek 22 Marzec 2022 136 Środa 23 Marzec 2022 138 Czwartek 24 Marzec 2022 127 Piątek 25 Marzec 2022 138 Sobota 26 Marzec 2022 122 Niedziela 27 Marzec 2022 117 Poniedziałek 28 Marzec 2022 139 Wtorek 29 Marzec 2022 134 Środa 30 Marzec 2022 137 Czwartek 31 Marzec 2022 125 Piątek 1 Kwiecień 2022 145 Sobota 2 Kwiecień 2022 141 Niedziela 3 Kwiecień 2022 123 Poniedziałek 4 Kwiecień 2022 135 Wtorek 5 Kwiecień 2022 150 Środa 6 Kwiecień 2022 153 Czwartek 7 Kwiecień 2022 135 Piątek 8 Kwiecień 2022 152 Sobota 9 Kwiecień 2022 146 Niedziela 10 Kwiecień 2022 117 Poniedziałek 11 Kwiecień 2022 120 Wtorek 12 Kwiecień 2022 134 Środa 13 Kwiecień 2022 113 Czwartek 14 Kwiecień 2022 147 Piątek 15 Kwiecień 2022 144 Sobota 16 Kwiecień 2022 136 Niedziela 17 Kwiecień 2022 121 Poniedziałek 18 Kwiecień 2022 126 Wtorek 19 Kwiecień 2022 135 Środa 20 Kwiecień 2022 142 Czwartek 21 Kwiecień 2022 142 Piątek 22 Kwiecień 2022 138 Sobota 23 Kwiecień 2022 114 Niedziela 24 Kwiecień 2022 154 Poniedziałek 25 Kwiecień 2022 138 Wtorek 26 Kwiecień 2022 133 Środa 27 Kwiecień 2022 120 Czwartek 28 Kwiecień 2022 135 Piątek 29 Kwiecień 2022 146 Sobota 30 Kwiecień 2022 111 Niedziela 1 Maj 2022 144 Poniedziałek 2 Maj 2022 147 Wtorek 3 Maj 2022 135 Środa 4 Maj 2022 138 Czwartek 5 Maj 2022 118 Piątek 6 Maj 2022 150 Sobota 7 Maj 2022 128 Niedziela 8 Maj 2022 115 Poniedziałek 9 Maj 2022 136 Wtorek 10 Maj 2022 127 Środa 11 Maj 2022 103 Czwartek 12 Maj 2022 120 Piątek 13 Maj 2022 157 Sobota 14 Maj 2022 106 Niedziela 15 Maj 2022 113 Poniedziałek 16 Maj 2022 133 Wtorek 17 Maj 2022 149 Środa 18 Maj 2022 154 Czwartek 19 Maj 2022 146 Piątek 20 Maj 2022 142 Sobota 21 Maj 2022 119 Niedziela 22 Maj 2022 95 Poniedziałek 23 Maj 2022 157 Wtorek 24 Maj 2022 152 Środa 25 Maj 2022 156 Czwartek 26 Maj 2022 141 Piątek 27 Maj 2022 125 Sobota 28 Maj 2022 125 Niedziela 29 Maj 2022 118 Poniedziałek 30 Maj 2022 135 Wtorek 31 Maj 2022 140 Środa 1 Czerwiec 2022 165 Czwartek 2 Czerwiec 2022 132 Piątek 3 Czerwiec 2022 135 Sobota 4 Czerwiec 2022 119 Niedziela 5 Czerwiec 2022 122 Poniedziałek 6 Czerwiec 2022 146 Wtorek 7 Czerwiec 2022 161 Środa 8 Czerwiec 2022 128 Czwartek 9 Czerwiec 2022 153 Piątek 10 Czerwiec 2022 137 Sobota 11 Czerwiec 2022 112 Niedziela 12 Czerwiec 2022 136 Poniedziałek 13 Czerwiec 2022 150 Wtorek 14 Czerwiec 2022 160 Środa 15 Czerwiec 2022 142 Czwartek 16 Czerwiec 2022 123 Piątek 17 Czerwiec 2022 135 Sobota 18 Czerwiec 2022 131 Niedziela 19 Czerwiec 2022 126 Poniedziałek 20 Czerwiec 2022 143 Wtorek 21 Czerwiec 2022 141 Środa 22 Czerwiec 2022 133 Czwartek 23 Czerwiec 2022 135 Piątek 24 Czerwiec 2022 136 Sobota 25 Czerwiec 2022 125 Niedziela 26 Czerwiec 2022 109 Poniedziałek 27 Czerwiec 2022 131 Wtorek 28 Czerwiec 2022 113 Środa 29 Czerwiec 2022 119 Czwartek 30 Czerwiec 2022 109 Piątek 1 Lipiec 2022 123 Sobota 2 Lipiec 2022 92 Niedziela 3 Lipiec 2022 113 Poniedziałek 4 Lipiec 2022 138 Wtorek 5 Lipiec 2022 158 Środa 6 Lipiec 2022 150 Czwartek 7 Lipiec 2022 138 Piątek 8 Lipiec 2022 141 Sobota 9 Lipiec 2022 146 Niedziela 10 Lipiec 2022 131 Poniedziałek 11 Lipiec 2022 132 Wtorek 12 Lipiec 2022 125 Środa 13 Lipiec 2022 148 Czwartek 14 Lipiec 2022 127 Piątek 15 Lipiec 2022 149 Sobota 16 Lipiec 2022 127 Niedziela 17 Lipiec 2022 125 Poniedziałek 18 Lipiec 2022 128 Wtorek 19 Lipiec 2022 112 Środa 20 Lipiec 2022 130 Czwartek 21 Lipiec 2022 130 Piątek 22 Lipiec 2022 123 Sobota 23 Lipiec 2022 107 Niedziela 24 Lipiec 2022 92 Zewnętrzne linki Apple Music Twitter (@BatForLashes) Facebook (batforlashes) SoundCloud Instagram O tym wykonwacy Bat for Lashes 1 272 171 słuchaczy Powiązane tagi Bat for Lashes to Natasha Khan (ur. 25 października 1979, w Brighton) - brytyjska piosenkarka, autorka tekstów i multiinstrumentalistka śpiewająca w stylu soft rock, folk rock, wpisująca się w nurt alternatywnego rocka, indie czy dream pop. Znakiem rozpoznawczym są wyszukane teatralne stroje oraz efemeryczny nastrój, wzięty jakby wprost ze snu, jaki potrafi stworzyć swoją muzyką. Pochodzi z rodziny wybitnych zawodników squasha, jej ojciec ma pakistańskie korzenie. Khan skończyła studia muzyczne i filmowe. Jej eksperymentalna praca na uniwersytecie była zainspirowana twórcz… dowiedz się więcej Bat for Lashes to Natasha Khan (ur. 25 października 1979, w Brighton) - brytyjska piosenkarka, autorka tekstów i multiinstrumentalistka śpiewająca w stylu soft rock, folk rock, wpi… dowiedz się więcej Bat for Lashes to Natasha Khan (ur. 25 października 1979, w Brighton) - brytyjska piosenkarka, autorka tekstów i multiinstrumentalistka śpiewająca w stylu soft rock, folk rock, wpisująca się w nurt alternatywnego rocka, indie … dowiedz się więcej Wyświetl pełny profil wykonawcy Podobni wykonawcy Feist 2 118 049 słuchaczy Wyświetl wszystkich podobnych wykonawców Cienka jest granica między ulotną, kruchą, magiczną muzyką, a niezachwycającym plumkaniem. Niestety, Bat For Lashes ją przekroczyła. Nie brakuje tu ładnych piosenek, urokliwych, a zarazem intrygujących brzmieniowych rozwiązań (“All Your Gold”). Są kompozycyjne perełki (“Laura”, “Rest Your Head”), jest klimat, ciekawe pomysły. Nie zmienił się wyjątkowy, wspaniały głos Natashy Khan. No to czemu się czepiam? Bo całość po prostu nie gra. Na papierze wszystko się zgadza. Nieco niepokojącego klimatu, delikatnych organicznych dźwięków, wokalne przeplatanki, trochę elektroniki. Dbałość o detale, każdy utwór przepełniony kobiecością. Z drobnymi wyjątkami, te piosenki jednak nie chwytają za serce. I nawet w najlepszych momentach, nie ma mowy o rzeczach tak pięknych, natchnionych jak “Daniel” czy “Pearl’s Dream”. Całość jest jakby rozwodniona, nijaka, oddarta z magii, za to za często wypełniona banalnymi elektronicznymi motywami. “The Haunted Man” nie jest złą płytą, ani nawet słabą. Z tym albumem jest trochę jak z grą naszej reprezentacji w piłkę nożną. Są mocne elementy, fragmentami może się podobać, chwilami nawet bardzo. Wstydu nie ma, ale… jak ma zachwycać, jeśli nie zachwyca. Anna Szymla | emi music poland Dodano: 24/10/2012 The paganism of the dressing-up box has been a rich source of inspiration for art-pop women in recent years. This modern era for pelts'n'robes began with Felt Mountain, Goldfrapp's haunted debut from 2000, an album eventually followed by the horny stag-head rave-ups of Supernature (2005). Bat for Lashes's own debut was 2006's Fur and Gold, a record whose faintly tribal, flouncy avant-song distantly recalled the swoop of Kate Bush with a rabbit bone for a Two Suns, Natasha Khan's 2009 LP, came a mainstream mini-hit, Daniel, an Ivor Novello award and the mass high-street take-up of talismanic animal imagery. Of course some boys have been pounding the tribal drum as well. Animal Collective reimagined mantric chanting for a new millennium; fellow travellers Yeasayer guested on Two Suns. But gender, as ever, is significant. Girls, you could argue, are allowed to make weird music if it comes swathed in scarves and symbolism. It's ironic, too, in that referencing the ancient and elemental, the music that resulted frequently sounded so a result of her upward trajectory Khan's third opus comes with expectations heaped upon its shoulders, whose dead weight would roughly approximate that of a naked man. It's worth unpacking the album's startling Ryan McGinley cover art. Khan has stated in interviews that she wanted to distance herself from the played-out headdress fetish and create an iconic image that recalled Patti Smith or PJ Harvey. On the one hand, The Haunted Man's cover is terrific. The mighty huntress Diana has nailed a large kill. On the other, Khan's still naked – how the media prefers to market its women. The best thing about it is her expression, neither triumphant nor cutesy, just captured herself in the act of album is Khan's strongest yet. The superlative pizzicato plunk of All Your Gold is virtually chamber R&B. In the lyrics, Khan is weighing up a relationship. "Never see the big church steeple when I call you on the phone," she confesses. But "he's a good man". What to do?Most of the songs here deal in inventive pop electronics bounced off a range of producers and collaborators ranging from Beck (the appealing Marilyn) to Portishead's Adrian Utley, and in autobiography. "I cursed the road, and I came home to the love you gave," she sings on Horses of the all its lush, arty, boho womanscapes, The Haunted Man does not, however, deal the killer blow of originality that by now Khan should have in her power. Being signed to a major label creates pressure for the kind of piano ballad exemplified by Laura, for which Khan teamed up with Justin Parker, the co-author of Lana Del Rey's Video Games. Throughout, Kate Bush becomes a reference too common to dodge. "You've been running up hills," sympathises the otherwise excellent Rest Your concern with English place (in Khan's case, Sussex) and men returning home from war recalls the preoccupations of PJ Harvey's Let England Shake. The Haunted Man is an assured and sonically seductive record – if only it didn't echo a little too often the sound of other women's work.